Zainteresowanie swoim ciałem w młodym wieku

Jest czymś zupełnie naturalnym, że zainteresowanie seksem, swoim ciałem i drugą płcią w młodym wieku jest bardzo mocne. Związana z seksualnością zdolność przekazywania życia jest w nas olbrzymią siłą, popędem, ale i czymś niepojętym. Od strony przeżycia fizycznego jest to zapewne jedno z najsilniejszych doznań emocjonalnych, przyjemności, które głęboko wpisuje się w ludzką świadomość.

Zainteresowanie swoim ciałem w młodym wieku

Tylko czy sama przyjemność, ekstaza, doznana nawet z kochaną osobą – czy to wystarczy do prawdziwej miłości, jakiej chce każdy z nas? Jeśli jednak człowiek nie czuje się gotowy na to, ma wiele obaw, że rodzina by tego nie zaakceptowała, że dziewczyna nie chciałaby uchodzić za puszczalską – to są jakby uwarunkowania naturalne – a jednak nie są bez znaczenia.

Ale musimy odwołać się do tych najważniejszych, bo te ludzkie z czasem będą coraz mniej istotne. To jest bardzo poważna i święta sprawa między dwojgiem ludzi. Pomyślmy o tym jeszcze inaczej: jaka jest wymowa gestów naszego ciała? Inaczej – mowa ciała. Mamy zakodowane jakieś naturalne poczucie nietykalności naszego ciała – zwłaszcza na płaszczyźnie naszej seksualności. Czy to nie jest znamienne?

To poczucie wstydu stoi na straży czegoś pięknego, wspaniałego, świętego. To godność naszego ciała. Właśnie, to poczucie świętości naszego ciała bierze się m.in. stąd, że nasze ludzkie ciało jest niczym świątynia. Trudno sobie to wyobrazić, ale coś w tym jest. Nawet taki drobny gest między chłopakiem a dziewczyną – jak trzymanie za rękę – jest już bardzo wymowny, i świadczy o tym, że te osoby nie są już dla siebie obojętne, że manifestują swoje uczucia, że jedna pozwala drugiej dotknąć swojego ciała! Jak bardzo młodzi ludzie muszą się kochać, by trzymać się za ręce? Wystarczy, że są trochę zakochani, czy coś więcej? Czy chodziłoby się z kimś za rękę ulicą ot, tak, aby innym zaszpanować? A to są bardzo niewinne gesty. Dziś nad nimi mało kto się zastanawia, często ludzie idą od razu na całość – i potem szybko się rozchodzą….

Jak wielka musi być miłość między mężczyzną i kobietą, jak wielkie muszą mieć do siebie zaufanie, jak dobrze muszą siebie znać – i jakie muszą być gwarancje tej ich miłości, ich związku – aby stanęli przed sobą tak jak ich Pan Bóg stworzył, aby nie wstydzili się dotykać siebie nawzajem w całej intymności, aby pozwolili sobie nie tylko na pieszczoty, ale na zjednoczenie swoich ciał, i nie obawiali się konsekwencji tego zjednoczenia (czyli ewentualnej ciąży), aby tego wzajemnego zjednoczenia nie musieli się wstydzić przed innymi. Jak bardzo intymny jest ten akt zjednoczenia mężczyzny i kobiety! Nikt normalny nie czyni go publicznie! (a co się dzieje w TV?) On ma coś z sacrum – tajemnicy, która też jest ukryta przed ludzkimi oczyma, która należy tylko do tych dwojga.

Ale właśnie z tego względu zjednoczenie małżeńskie potrzebuje tej gwarancji wyrażonej w sakramencie. Po to też ten sakrament sprawuje się publicznie wobec wspólnoty Kościoła, aby dla wszystkich było jasne, że tych dwoje żyje pod jednym dachem jako mąż i żona, że to nie jest przygoda na kilka dni czy miesięcy, że oni chcą stworzyć dom dla swoich przyszłych dzieci, a fundamentem tego domu jest nierozerwalne małżeństwo (a nie tylko związek partnerski, po ty by partnerom było dobrze i ewentualnie psu, którego zachcą trzymać, a rozejdą się, gdy przejdzie im ochota).

Wtedy nie trzeba się wstydzić, nie trzeba się bać ciąży, nie trzeba się obawiać, że „mnie rzuci gdy mu przejdzie ochota” (to oczywiście może się stać i tak, ale rzadziej niż w wypadku życia na kocią łapę, gdzie żadne ramy partnerów nie trzymają). Czy nie jest tak, że każdy chłopak chciałby się ożenić z dziewicą? Nie chce zatem takiej dziewczyny już przez kogoś „wypróbowanej”. Czy podobnie dziewczyna nie czułaby się źle, gdyby się dowiedziała, że przed nią chłopak miał już kilka innych dziewczyn? Dlaczego rozpadają się małżeństwa z powodu tego, że któraś strona zdradziła? Wszystko to wskazuje, jak bardzo jesteśmy czuli na tym punkcie – miłość oczekuje wyłączności: „ja ofiaruję Ci moje ciało i oczekuję, abyś Ty ofiarował siebie dla mnie, ale wyłącznie dla mnie”.
Marta Akuszewska

hastagi na stronie:

#lato dziewiętnastolatki online

Authors
Top